Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kopacz odniosła się do zarzutów o swoje eskapady. Jaka ta odpowiedź przewidywalna

Od wczoraj media huczą - po publikacji portalu niezalezna.pl - o decy

Od wczoraj media huczą - po publikacji portalu niezalezna.pl - o decyzji prokuratury ws. podróży Ewy Kopacz do Gdańska. Premier milczała długo, dziennikarze z niecierpliwością czekali na jej reakcję, dzisiaj w końcu usłyszeli komentarz rządowego obieżyświata. Niestety, banały, komunały, wykręty...

Najpierw fragment tekstu z "Gazety Polskiej Codziennie": "Informację o podejrzanych lotach Ewy Kopacz podały wczoraj wszystkie najważniejsze portale internetowe. Przypomnijmy, że w 2005 r. Kopacz przyznała, iż za publiczne pieniądze latała do Gdańska w odwiedziny do córki. To, czy nadużyła uprawnień poselskich i czy złamała prawo, wyjaśnią teraz prokuratorzy".

Kilkanaście godzin trwało oczekiwanie, aż Ewa Kopacz zabierze głos - co ciekawe, wszyscy marudzą, że nie radzi sobie w roli premiera jak Donald Tusk, ale w tym względzie "odziedziczyła" cechę byłego szefa, on także długo myślał, myślał, aż wykombinował jak zamieść aferę...

No i dzisiaj, Kopacz wyruszyła w kolejną podróż. Dotarła do Głubczyc. Tam odniosła się do afery. Naiwny ten kto się spodziewał konkretnych wyjaśnień, bo byliśmy świadkami kolejnych wykrętów. Tak szczerze, aż nie chce się tego komentować.

Dlatego cytat do oceny wyborców - także Platformy Obywatelskiej (za 300polityka.pl)
„Od kilku lat mam mieszkanie w Gdańsku. Od 2001 roku moja córka nieustannie mieszka w Gdańsku i wtedy, kiedy wypełniam mandat, swoje zadanie w ramach mandatu posła i senatora, i wtedy, kiedy lecę do Gdańska, to mało tego, że tam odwiedzam swoją córkę, co nie widzę w tym niczego złego, bo w końcu trudno ominąć jej dom, wtedy, kiedy jestem na ziemi pomorskiej, to jeszcze u niej sypiam i nie wystawiam rachunków za hotel”

Wcześniej powiedziała także:
„Oczywiście prokuratura ma do tego pełne prawo. Jest ustawa, która obowiązuje i to od bardzo dawna, o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Art. 43. Swoje obowiązki i prawa znam bardzo dokładnie. Jestem spokojna o wynik przeprowadzonych wyjaśnień. Moje prywatne wyjaśnienia tylko takie, i to powinni wiedzieć szczególnie posłowie, którzy już od kilku lat są w parlamencie, że działalność poselska nie ogranicza się tylko i wyłącznie do okręgu poselskiego i to służy wszystkim, jeśli rzeczywiście posłowie jako wybrańcy jednak mimo wszystko służą tym społecznościom, w których są problemy. Identyfikują, a potem reagują na sali sejmowej”

I dowiedział(a) się PAN/PANI czegoś konkretnego z tego słowotoku? Jakie to podobne do początków wcześniejszych afer...

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej