Władimir Putin wydał rozporządzenie o niszczeniu żywności, która miała wjechać do Rosji nielegalnie. Służby ochoczo przystąpiły do realizacji prezydenckiej dyrektywy. Na pierwszy rzut poszły warzywa i owoce z Polski.
Jak podało RMF FM, Rosjanie twierdzą, że dostawcy z Białorusi chcieli ominąć obowiązujące embargo i dostarczyli do Moskwy blisko 30 ton polskich jabłek, pomidorów oraz niespełna 10 ton marchwi, które następnie miały być trafić do Kazachstanu.
– oświadczył cytowany przez RMF FM przedstawiciel rosyjskich służb fitosanitarnych.Moskiewski oddział przeprowadził kontrolę mającą na celu wykrycie żywności nielegalnie wwożonej do naszego kraju. Kontrolowaliśmy centrum handlowe Food City. Znaleźliśmy towary pochodzące z Polski – 25 ton pomidorów, trzy tony jabłek i dziewięć ton marchwi. Te towary były wwiezione do Federacji Rosyjskiej na podstawie fikcyjnego tranzytu. Z Białorusi ta żywność była reeksportowana do Kazachstanu, jednak nie dojechała do miejsca przeznaczenia i towary wyładowano w Moskwie. Warzywa i owoce zniszczyliśmy