W oświadczeniu Konferencji Episkopatu Polski podkreślono, że „kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim”.
Mówi o tym Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 204-205, 208-214). A zatem, jeśli ktoś kto „świadomie i dobrowolnie opowiedział się przeciw godności człowieka przez głosowanie lub podpisanie ustawy legalizującej procedurę in vitro”, chciałby przystępować do Komunii świętej, powinien wcześniej – jak wskazuje dokument – „pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia”. Ponieważ jednak głosowanie w Sejmie lub Senacie ma rangę deklaracji publicznej, poparcie ustawy o in vitro było grzechem popełnionym publicznie i stanowi szczególną formę zgorszenia.
– zaznaczył w oświadczeniu abp Andrzej Dzięga, przewodniczący Rady Prawnej KEP.Z tej racji, taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do Komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska
Na Twitterze przypomniano o tym Radosławowi Sikorskiemu. Co na to były marszałek Sejmu? Najwyraźniej słowa biskupów nie zrobiły na nim wielkiego wrażenia, a komunia święta okazała się mniej ważna od partyjnych wytycznych. Postanowił iść w zaparte i podporządkować się dyrektywom Platformy Obywatelskiej dotyczącym in vitro.
– zapowiedział twardo Sikorski.Poparcia dla in vitro nie odszczekam, konsekwencje przyjmuję

fot. twitter.com/sikorskiradek/print screen