Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Polscy prokuratorzy naciskają na Google. Chcą usunięcia akt z afery taśmowej

Polscy prokuratorzy wysłali do USA wniosek, w którym domagają się, aby Google usunęło akta z afery taśmowej.

Autor:

Polscy prokuratorzy wysłali do USA wniosek, w którym domagają się, aby Google usunęło akta z afery taśmowej. Fotografie pełnej dokumentacji śledztwa dotyczącego sprawy trafiły do sieci na początku czerwca. Ich usunięcie zapowiedział już Facebook.

Na początku czerwca Zbigniew Stonoga opublikował w sieci fotografie akt ze śledztwa w sprawie afery podsłuchowej. W protokołach przesłuchań świadków są adresy domowe m.in. byłego dowódcy GROM płk Dariusza Zawadki i Pawła Wojtunika, szefa CBA.

Stonoga upubliczniał akta na Facebooku oraz w serwisie YouTube – ten drugi jest kontrolowany przez koncern Google.

Jak powiedział portalowi tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Facebook – po piśmie od prowadzących śledztwo – już zapowiedział usunięcie fotografii. Teraz podobny wniosek skierowano także do Google, ale koncern odmówił, argumentując, że kieruje się prawem amerykańskim.

Google wymaga, by strona polska oficjalnymi kanałami wystąpiła do sądu amerykańskiego o usunięcie tych treści z serwerów. Prokuratorzy skierowali już oficjalny wniosek o międzynarodową pomoc prawną 

– poinformował tvn24.pl Nowak.

Piotr Zalewski z Google Polska wyjaśnia, że koncern rozpatruje „rządowe prośby dotyczące usunięcia danych, gdy są one zgodne z odpowiednimi procesami prawnymi i biorąc pod uwagę naszą filozofię dotyczącą przejrzystości i wolności wypowiedzi”.

Z kolei mecenas Dariusz Pluta, specjalista z zakresu prawa prasowego i autorskiego, tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl, że jeżeli treści, „których usunięcia żąda prokuratura, znajdują się na serwerach podlegających jurysdykcji amerykańskiej, to wystąpienie do właściwych amerykańskich władz z wnioskiem o międzynarodową pomoc prawną jest działaniem oczywistym”.

Natomiast kwestią otwartą jest to, czy te działania mogą przynieść pożądany przez prokuraturę efekt

– podkreśla Pluta.

I tłumaczy, że treści znajdujące się na amerykańskim serwerze muszą być bezprawne także w rozumieniu właściwego prawa amerykańskiego, z czym bywa różnie. Dodaje też, iż w podobnych przypadkach „bardzo często treści zagrożone usunięciem są przerzucane także na inne serwery, podlegające innej jurysdykcji”.

Wniosek o usunięcie akt ze stołecznej prokuratury trafił do Prokuratury Generalnej i został już przesłany stronie amerykańskiej.

Autor:

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej