Przedstawiciele Solidarności z Fiata czekali na Ewę Kopacz przed wejściem do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie odbywało się wyjazdowe posiedzenie Rady Ministrów. Premier jednak nie zatrzymała się nawet na chwilę, aby porozmawiać ze związkowcami. Nie odebrała również od nich petycji, którą do niej skierowali. W jej imieniu dokument przejął wojewoda Piotr Litwa.
Związkowcy zwracają uwagę na rażące nieprawidłowości i nieprzestrzeganie polskiego prawa pracy przez włoskiego właściciela. Ponadto w treści petycji podkreślają, że działania zarządu FCA Poland oraz spółek zależnych „noszą znamiona zmowy pracodawców, mającej na celu maksymalizację zysków międzynarodowych korporacji kosztem wynagrodzeń polskich pracowników”.Chcemy, żeby rząd zainteresował się sytuacją w Fiat Chrysler Automobiles Poland, gdzie lekceważone są prawa pracownicze i związkowe. Od wielu miesięcy zarząd firmy ignoruje zapisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – tłumaczy Wanda Stróżyk, przewodnicząca Solidarności w Fiat Chrysler Automobiles Poland.
Okazuje się, że w ciągu pięciu lat zatrudnienie w fabryce Fiata zmniejszyło się o 3 tys. pracowników, 1,4 tys. osób odeszło w ramach zwolnień grupowych.
Pełną treść pisma można przeczytać klikając na zdjęcie poniżej:Już miesiąc po zakończeniu zwolnień grupowych w FCA Poland rozpoczęto planowanie pracy w soboty, a w ubiegłym roku – od kwietnia do lipca – na drugiej zmianie wprowadzono 10-godzinny dzień pracy o poniedziałku do czwartku – czytamy w dokumencie skierowanym do Ewy Kopacz.