Jak wynika z ustaleń portalu tvn24.pl Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest zdania, że za awarią w LOT niekoniecznie muszą stać hakerzy. Pod uwagę brana jest teraz seria błędów popełnionych przez obsługującą systemy informatyczne LOT firmę zewnętrzną.
Ten wątek sprawdza teraz Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Rzecznik prokuratury potwierdza, że śledczy otrzymali już wstępny raport dotyczący przyczyn awarii, która doprowadziła do uziemienia samolotów LOT. Początkowo jako przyczynę awarii podawano cyberatak, jednak obecnie nie jest to już takie pewne.
Celem postępowania sprawdzającego jest ustalenie, czy do awarii doszło na skutek umyślnego działania osób trzecich - czyli ataku na system teleinformatyczny, czy też błędu lub wady tego systemu – tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.