Macierzyństwo jest nie tylko chronioną przez polskie normy ustrojowe wartością konstytucyjną, którą państwo jest zobowiązane chronić i otaczać opieką. Pomimo ignorowania tych wartości w przekazie społecznym, Komitet ONZ monitorujący wykonywanie Konwencji o likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, której Polska jest stroną, już w 1991 roku zalecił organizacjom państwowym powzięcie działań mających na celu określenie wartości prac domowych wykonywanych przez kobiety i uwzględnienia ich w produkcie krajowym brutto. Do podobnych wniosków dotyczących potrzeby wliczania nieodpłatnej pracy kobiet do PKB doszedł również Instytut Spraw Obywatelskich, popierając je badaniami jednoznacznie dowodzącymi, że praca, którą wykonują matki, rezygnując z zaangażowania zarobkowego, w nie mniejszym stopniu niż to ostatnie przyczynia się do dobrobytu społecznego.
Z faktami tymi kontrastuje jednak ciągłe lekceważenie matek wychowujących dzieci i kreowanie względem nich negatywnych stereotypów oraz uprzedzeń. Zarówno w naszym kraju, jak i na forum wielu organizacji międzynarodowych, rozpowszechnione jest przekonanie, że jedynie praca zarobkowa daje kobiecie szczęście i spełnienie. Dlatego od dziesięcioleci propaguje się, wykreowany przez ideologię feministyczną stereotyp, jakoby najważniejszym sposobem poprawy sytuacji kobiet była ich „aktywizacja zawodowa”. Nie tylko bezpodstawnie traktuje się pracę wykonywaną w domu jako formę ukrytego bezrobocia, ale również tworzy się instytucjonalną presję, by kobiety czuły konieczność przedkładania pracy zawodowej nad decyzję o macierzyństwie – alarmują przedstawiciele Ordo Iuris.
Środowiska konserwatywne i działacze pro-life zwracają uwagę, że szczególnie widoczna jest dyskryminacja kobiet wychowujących dzieci na płaszczyźnie zabezpieczenia społecznego. Zwracają oni uwagę, że kobieta, która zamiast podjąć pracę zarobkową wychowuje dzieci, nie tylko pozbawiona jest zabezpieczenia emerytalnego, ale dodatkowo, wychowane przez nią dzieci będą w przyszłości finansować świadczenia społeczne osób, które nie zdecydowały się na macierzyństwo.
Obecna we współczesnej kulturze stygmatyzacja macierzyństwa jako ograniczającego aktywność zawodową kobiet znalazła jaskrawy wyraz w liście minister Fuszary z dn. 10 czerwca br., w którym strofowała ona organizatorów kampanii skłaniającej do refleksji nad deprecjacją i marginalizacją macierzyństwa, twierdząc, że upowszechnia ona „stereotypizujący przekaz”. Cała sprawa dotyczy nowej kampanii Fundacji Mamy i Taty, w którym padają słowa: "Zdążyłam zrobić karierę, ale nie zdążyłam zostać mamą". Spot reklamowy "Nie odkładaj macierzyństwa na potem" wywołał oburzenie środowisk feministycznych i lewicowych.
Trzeba podkreślić, że § 2 ust. 1 pkt. 5 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania, wśród zadań tego urzędu wymienia „inicjowanie, realizowanie, koordynowanie lub monitorowanie działań zmierzających do zapewnienia równego traktowania, a także do ochrony przed dyskryminacją, w szczególności ze względu na płeć, (…) stan cywilny oraz rodzinny we wszystkich dziedzinach życia społecznego”.
W związku z tym, Instytut Ordo Iuris wystąpił do Pani Pełnomocnik z wnioskiem o informację na temat działań podjętych na rzecz ochrony przed dyskryminacją kobiet wychowujących dzieci, które nie wykonują pracy zarobkowej – czytamy w komunikacie Ordo Iuris.