Sprawdzenie konstytucyjności nowych przepisów postuluje Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jeśli Trybunał Konstytucyjny orzekłby, że przepisy nie są zgodne z ustawą zasadniczą, tysiące kierowców będzie mogło wystąpić z pozwami oraz wnioskami o odszkodowanie.
Kierowca, który zdecyduje się dochodzić swoich praw na drodze sądowej, będzie musiał wykazać, jakie straty poniósł w konsekwencji czasowej utraty prawa jazdy.
Jak wynika z ustaleń „Super Expressu” już w grudniu 2014 roku w opinii Biura Analiz Sejmowych pojawiają się zastrzeżenia do całego projektu, właśnie pod kątem ewentualnej niezgodności forsowanych przepisów z konstytucją.
Wnioski (...) wskazują na uzasadnione wątpliwości co do zgodności z Konstytucją – głosi fragment opinii Biura Analiz Sejmowych.
Tymczasem kontrowersyjne przepisy stanowią:
Zgodnie z nowymi przepisami kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta. Następnie zostanie ono przesłane do właściwego starosty, który - wydając decyzję administracyjną - formalnie zatrzyma ten dokument - za pierwszym razem na 3 miesiące.Gdyby po wydaniu takiej decyzji kierowca nadal kierował pojazdami mechanicznymi, narazi się na kolejne surowe konsekwencje prawne wynikające ze znowelizowanych przepisów.