Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ile chcieliby zarabiać młodzi Polacy? Grubo mniej niż słynne 6 tys. zł Bieńkowskiej

W czasie nagranej rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem ówczesna wicepremier dziwiła się, kto chciałby pracować za 6 tys. zł.

Autor:

W czasie nagranej rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem ówczesna wicepremier dziwiła się, kto chciałby pracować za 6 tys. zł. Według Bieńkowskiej musiałby to być „złodziej, albo idiota”. Tymczasem najnowsze badania i rankingi wynagrodzeń wykazują, że dla większości młodych Polaków nieosiągalnym marzeniem jest już nawet 1/3 tej kwoty.


Okazuje się, że młodzi Polacy byliby zadowoleni ze swojej pracy pod względem finansowym, gdyby otrzymywali średnio 1 981 zł netto miesięcznie - wynika z Bilansu Kapitału Ludzkiego (BKL). Z analizy przygotowanej przez serwis wynagrodzenia.pl wynika, że oczekiwania płacowe mężczyzn są wyższe - przeciętnie chcieliby oni zarabiać 2 119 zł, podczas gdy średnie oczekiwania kobiet oscylują wokół 1 816 zł.

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy już, że w internecie dostępna jest całość rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej z Pawłem Wojtunikiem. Ówczesna wicepremier w rządzie Donalda Tuska dziwi się, że ktokolwiek mógłby chcieć pracować za 6 tys. złotych. Jej zdaniem jest wręcz „niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował”.
 
Elżbieta Bieńkowska wspomina Wojtunikowi o swojej znajomej, która musi utrzymywać się za głodową jej zdaniem pensję wynoszącą 6 tys. zł.
 

Mówi, ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy... 6 tysięcy... Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota... To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował. Ona mówi, że jej koledzy z uczelni się w głowę pukają, albo nie wierzą właśnie, a jak uwierzą, to się w głowę pukają, co ona tu jeszcze robi – mówiła Elżbieta Bieńkowska.


CZYTAJ WIĘCEJ: Kto pracuje za 6 tys. zł? Według Bieńkowskiej „złodziej albo idiota” - „niemożliwe żeby ktoś za tyle pracował”

 
Tymczasem jak wynika z analizy serwisu wynagrodzenia.pl oOczekiwania finansowe młodych bezrobotnych absolwentów zupełnie nie odzwierciedlają rzeczywistej sytuacji na rynku pracy. Często okazuje się, że w rzeczywistości średnie wynagrodzenia młodych ludzi, którzy znaleźli zatrudnienie jest znacznie niższe niż pensje, które byłyby wymieniane jako satysfakcjonujące w badaniu.

Oczekiwania młodych determinuje nie tylko poziom wykształcenia na jakim zakończyli swoją edukację, ale również jego kierunek. Niezależnie od posiadanego wykształcenia, zdecydowanie wyższe oczekiwania finansowe mają mężczyźni niż kobiety. W grupie pań, najwięcej chcą zarabiać te, które ukończyły studia wyższe na kierunkach inżynierskich, ścisłych lub przyrodniczych. Zadowoliłaby je płaca w wysokości średnio 2 130 PLN netto miesięcznie. Na wynagrodzenie przekraczające 2 000 PLN miesięcznie liczą również kobiety po studiach humanistycznych. Podobnie jak panie, najwięcej chcą zarabiać panowie, którzy są absolwentami studiów
inżynierskich, ścisłych bądź też przyrodniczych. Oczekują oni zarobków w wysokości 2 411 PLN netto. Młodzi mężczyźni, którzy mają wykształcenie średnie o profilu technicznym, przeciętnie liczą na płacę w wysokości 2 201 PLN. To o 61 PLN więcej niż wynoszą oczekiwania mężczyzn, którzy ukończyli studia wyższe o profilu humanistycznym – czytamy w omówieniu wyników Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń.

 
Ponadto okazuje się, że miesięczne wynagrodzenia młodych absolwentów, którzy pracują etatowo, są niższe w grupie kobiet niż w grupie mężczyzn. Powstała w ten sposób średnia luka płacowa (różnica w zarobkach kobiet i mężczyzn) wynosi ok 20%, a w przypadku pracowników z wykształceniem średnim o profilu technicznym nawet 34% z pewnością nie wpisuje się w wynagrodzeniowe kalkulacje Elżbiety Bieńkowskiej.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,wynagrodzenia.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej