Całą sprawę nagłośnił portal 24today.net informując, że w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia specjalnej grupy utworzonej z przedszkolaków jednej z placówek w Petersburgu. Na zdjęciach widać kilkuletnie dzieci trzymające w rękach kałasznikowy i granaty. „Czyżby Rosja szykowała wojskowe dziecięce oddziały, niczym wojsko Hitlera?” zastanawiają się dziennikarze 24today.net.
(fot. 24today.net / Twitter)W trakcie zajęć przedszkolaki uczone są podstaw obsługi broni palnej oraz zastosowania granatów ręcznych i wyrzutni rakiet. Jeden z żołnierzy, który opiekuje się grupą przedszkolaków, pytany po co w ogóle organizowane są takie zajęcia stwierdza, że dzieci od najmłodszych lat nie powinny bać się broni.

(fot. 24today.net / Twitter)
To nie pierwszy przypadek mobilizacji wojskowej prowadzonej przez Rosjan wśród dzieci. Jeszcze w sierpniu 2014 roku na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy , że w Doniecku rosyjscy terroryści zaczęli praktykować dokładnie te same metody. Do armii zaciągali dzieci.
- Ma tylko 15 lat, a już ma broń – chwalili się terroryści pokazując na niepozornego nastolatka ubranego w mundur i trzymających w rękach broń.
(fot. freejournal.biz)- Andrzej ma 15 lat, a już jest szkolony na dowódcę kompanii. Tydzień temu był z nami na misji bojowej, ale nie brał czynnego udziału – pisze na blogu jeden z terrorystów. – Wtedy nie stało się nic strasznego, rozpoczęło się tylko bombardowanie, a chłopcu udało się przezwyciężyć strach. Mówiłem mu: „nie bój się, boją się tylko głupcy” – tłumaczy rosyjski bojownik dodając, że przed Andrzejem jeszcze chrzest bojowy.
CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Rosyjscy terroryści werbują dzieci
Z kolei w październiku informowaliśmy o skandalu na Litwie. Uczniowie niektórych szkół z Wilna wyjeżdżali do Rosji i brali udział w paramilitarnym obozie Sojuz 2014. Zdjęcia z tego pobytu umieszczane były w mediach społecznościowych, a także na oficjalnych rosyjskich serwisach wojskowych i paramilitarnych.
Okazuje się, że Sojuz 2014 w rzeczywistości sfinansowany został przez rosyjski resort obrony, a rolę instruktorów prowadzących szkolenie pełnili tam m.in. Funkcjonariusze rosyjskich służb specjalnych oraz agenci GRU i FSB.

(fot. soldat.ru)
Cała sprawa wywołała na Litwie dyplomatyczny skandal. Jej wyjaśnieniem zajął się litewski parlament oraz prokuratura. Zgodnie z ustaleniami litewskich mediów paramilitarne obozy „Sojuz” mają na celu wyłonienie najlepiej rokujących rekrutów, którzy w przyszłości mogliby zasilić skład rosyjskich akademii, przeważnie Riazańskiej Wyższej Szkoły Dowódczej Wojsk Powietrznodesantowych im. generała armii W. F. Margiełowa.
CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT: NASZ NEWS: Prokuratura wkracza do szkół na Litwie. Rosjanie wywozili uczniów na paramilitarne szkolenia