Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dziennikarze TVN24 prowokowali Dudę. On pokonał ich taktem i dyplomacją

Kampania prezydencka jest w toku, Bronisław Komorowski konsekwentnie unika jakiejkolwiek konfrontacji z kontrkandydatami i szerokim łukiem omija temat ewentualnej debaty, a media w całym kraju

Autor:

Kampania prezydencka jest w toku, Bronisław Komorowski konsekwentnie unika jakiejkolwiek konfrontacji z kontrkandydatami i szerokim łukiem omija temat ewentualnej debaty, a media w całym kraju interesuje... telefon Andrzeja Dudy. Po żenującym spektaklu w wykonaniu dziennikarzy TVN24, którzy na konferencji prasowej złośliwie powtarzali cały czas jedno pytanie o telefon do Władimira Putina, kandydat PiS na prezydenta uciął temat zastępczy, jaki znalazły sobie mainstreamowe media. „Gdyby od mojego telefonu zależała sytuacja na Ukrainie, to zadzwoniłbym do Władimira Putina” – powiedział dziś w „Polityce przy kawie” w TVP1 Andrzej Duda.
 
W poniedziałek opisywaliśmy atak TVN24 na kandydata Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta RP podczas konferencji prasowej. Wielu reporterów w kółko zadawało to samo pytanie, mimo wyraźniej odpowiedzi Andrzeja Dudy. Dziennikarze przekrzykiwali się wzajemnie, jakby w ogóle nie chcieli wysłuchać odpowiedzi.

Zadzwoniłby Pan do Władimira Putina?”,  „Co by mu Pan powiedział?”, „To byłby telefon, czy nie?” – przekrzykiwali się dziennikarze TVN24.

Dziś na antenie TVP1 Andrzej Duda podkreśla, że gdyby Polska prowadziła aktywną politykę i brała udział w rozmowach, telefon do Putina miałby sens.
 
- Można do kogoś dzwonić wtedy, kiedy to ma sens. Gdyby Polska prowadziła od dłuższego czasu aktywną politykę i brała udział w tych rozmowach, telefon do Putina miałby sens, a może nie byłby potrzebny, bo bylibyśmy w Mińsku, a tak się nie stało – mówił Andrzej Duda.
 
Zaznaczył, że gdyby miał pewność, że jego telefon zatrzyma wojnę na Ukrainie, że taka jest siła polskiego prezydenta, to ten telefon miałby sens.

- Dziś, gdyby prezydent miał gdzieś dzwonić, to na miejscu Bronisława Komorowskiego dzwoniłbym do Tuska. To jakby nie patrzeć jego niegdyś partyjny kolega. Unia Europejska nie mówi w sprawie Ukrainy jednym głosem. Cały czas się podnoszą głosy, że te sankcje są za słabe. Rosyjskiego czołgu nie zatrzymamy sypiąc mu piaskiem w gąsienice – powiedział Duda oceniając działania Bronisława Komorowskiego w obliczu konfliktu na Ukrainie.
 
Kandydat PiS na prezydenta powiedział, że chciałby podyskutować z Bronisławem Komorowskim o jego prezydenturze, o tym, co przez te pięć lat zrobił.

Komorowski nie chce mieć „politycznego ADHD” i do debaty wyznacza... Monikę Olejnik.
 
Duda zaznaczył, że Komorowski unika debaty z nim i chowa się za plecami Adama Jarubasa. 

- Jeśli chcą, to mogą obydwaj przyjść na debatę. To jest kwestia ustalenia formuły debaty między sztabami. Najważniejszy jest udział urzędującego prezydenta – twierdzi Andrzej Duda.
 
Według posła PiS, obecnie urzędujący prezydent nie działał aktywnie podczas swojej kadencji.

- Czy prezydent spotkał się z rodzicami sześciolatków, czy z rodzicami niepełnosprawnych dzieci? Prezydent RP jest jedynym człowiekiem z mandatem uzyskanym od całego społeczeństwa, ten mandat jest bardzo silny – mówił Andrzej Duda.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,tvp.info

NAJNOWSZE Polska