Jak wynika z przekazanych w środę danych portalu e-petrol.pl, ceny oleju napędowego wywindowano do poziomu najwyższego w historii, a benzyna kosztuje najwięcej od początku roku - pisaliśmy dziś. Diesel kosztuje średnio 8,22 zł za litr - najwięcej w całej historii pomiarów. Po podwyżce o 11 groszy za litr benzyny, trzeba obecnie zapłacić średnio 7,55 zł - to najwyższy poziom notowany od początku bieżącego roku.
To jednak wciąż niedostatecznie wysoki pułap, by rządzący zainterweniowali na rynku paliw.
- Jeżeli sytuacja na rynku ropy uległaby ponownemu pogorszeniu, to wtedy oczywiście nadal jest możliwość, aby na pewien okres, chociażby na ostatnie tygodnie wakacji, faktycznie częściowo obniżyć podatek VAT
- powiedział Domański w TVN24 dodając, że decyzja w tej sprawie nie zapadła.
Pytany o to, czy rząd ma zdefiniowane warunki rynkowe, które muszą być spełnione, żeby wprowadzić mechanizmy osłonowe, powiedział, że „nie ma jednej konkretnej granicy”.
Premier Donald Tusk informował wcześniej w środę, że spotka się z Domańskim, by porozmawiać o możliwości częściowego zastosowania rozwiązań, które do końca czerwca obowiązywały w ramach pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Komunikat ministra finansów nie pozostawia złudzeń co do rezultatu tej dyskusji.