Jak informowaliśmy, do incydentu doszło podczas demonstracji środowisk niepodległościowych przed pomnikiem we wrześniu 2014 roku. Policja zatrzymała wówczas trzy osoby pod zarzutem znieważenia monumentu.
Kilka tygodni później – dzięki działaniom środowisk niepodległościowych – wojewoda małopolski zgodził się na usunięcie radzieckich symboli z pomnika, a urząd miasta wycofał złożoną na policję skargę za „zniszczone mienie”. Niestety, 16-latek z Nowego Sącza i tak stanie przed sądem.
Jak informuje portal sadeczanin.info, prokuratura zdecydowała się wysłać do sądu rodzinnego zawiadomienie o czynie chłopaka. Mowa w nim o znieważeniu pomnika Braterstwa Broni przy Al. Wolności („rzucił słoik z czerwona farbą w pomnik, w wyniku czego powstały straty w kwocie co najmniej 500 zł na szkodę Urzędu Miasta Nowego Sącza”, czym naruszył aż dwa artykuły kodeksu karnego).
Na osobny proces czeka ojciec chłopaka oraz Zygmunt Miernik, znany opozycjonista z okresu PRL z Dąbrowy Górniczej, który po wrześniowej demonstracji przez tydzień kurował się w szpitalu sądeckim.
– Nie mogę uwierzyć, że w wolnej Polsce, 25 lat po obaleniu komunizmu, można mieć sprawę karną za oblanie łatwo zmywalną farbą plakatową pomnika Armii Czerwonej, nie potrafię tego synowi wytłumaczyć – podkreśla w rozmowie z sadeczanin.info ojciec szesnastolatka.
Rozprawa odbędzie się w piątek, 13 lutego, w Sądzie Rejonowym przy ul. Żeglarskiej 9a w Nowym Sączu. Początek o godz. 14.00.