Funkcjonariusze Izby Celnej dostali informację, że w jednym z domów na terenie gminy Zgorzelec mają znajdować się papierosy z przemytu. Celnicy udali się pod wskazany adres z psem tropiącym.
Cara – suczka, która jest tropicielką tytoniu od razu zaprowadziła funkcjonariuszy do garażu. W kanale naprawczym były poukładane kartony z papierosami bez polskich znaków akcyzowych.

(fot. icwroclaw.pl)
Po wejściu do domu pies wbiegł do jednej z sypialni – jak się okazało później był to pokój babci. Pod materacem łóżka znaleziono równiutko poukładane paczki papierosów.
- Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli około 519 tys. sztuk papierosów z ukraińskimi i białoruskimi akcyzami o wartości rynkowej 333 717 zł – powiedział cytowany przez „Fakt”rzecznik wrocławskiej Izby Celnej, Arkadiusz Berędziak.
Właścicielowi domu grozi wysoka grzywna. Może trafić do więzienia nawet na trzy lata.