Przewodniczący „S” ostrzegł Ewę Kopacz przed następnymi akcjami protestacyjnymi. Dodał też, że to związkowcy staną na czele protestów i będą je koordynować. – Szczegółów nie będziemy dzisiaj ujawniać, informacje pojawią się w odpowiednim momencie – podkreślił. Dodał również, że służby będą robić wszystko, aby uniemożliwić działania związkowców.
Jednak związki nie mają zamiaru dać się zastraszyć. – Będziemy przygotowywać wielkie akcje kroczące. Jesteśmy przygotowani na długi marsz. Żarty się skończyły – powiedział szef „Solidarności”.
Jak już informowaliśmy, w Gdańsku działacze NSZZ „S”, wraz z innymi reprezentacyjnymi związkami zawodowymi, debatowali nad scenariuszem akcji protestacyjnej. Omówiono różne koncepcje protestów do jesieni tego roku.
Związkowcy podkreślali, że brak dialogu ze strony premier Ewy Kopacz sprawia, że sytuacja się zaostrza.
– My Polski nie podpalamy. My proponujemy: rozmawiajmy poważnie! Premier Kopacz słowem nie odpowiedziała. Nie od nas więc zależy czy teraz rozmawiać będziemy przy stole, czy na ulicy. Próbują nas skonfliktować, podzielić, ale już rozmaite ataki na „Solidarność” przerabialiśmy – mówił Piotr Duda.
