„Rząd wysyła jedynie sygnały o spotkaniach z poszczególnymi ministrami w „podstolikach” negocjacyjnych” – czytamy na solidarnosc.org.pl. Związkowcy twierdzą, że te rozmowy to za mało, oraz że jest to tylko pozorowany dialog. Wobec tego NSZZ „S” wraz z innymi reprezentacyjnymi związkami zawodowymi, mając na uwadze dramatyczną sytuację w górnictwie i rolnictwie kontynuuje pogotowie strajkowe.
– My Polski nie podpalamy. My proponujemy: rozmawiajmy poważnie! Premier Kopacz słowem nie odpowiedziała. Nie od nas więc zależy czy teraz rozmawiać będziemy przy stole, czy na ulicy. Próbują nas skonfliktować, podzielić, ale już rozmaite ataki na „Solidarność” przerabialiśmy – powiedział Piotr Duda cytowany przez solidarnosc.org.pl.
Wśród członków sztabu liczne były głosy wsparcia dla rolników, którzy wyszli na ulice. Przewodniczący ZR Pomorze Zachodnie Mieczysław Jurek powiedział, że na jego terenie poważnym problemem jest wykupywanie ziemi rolnej przez cudzoziemców.
5 lutego br. liderzy NSZZ „S” oraz OPZZ i FZZ przekażą informacje o dalszych działaniach związków zawodowych.