Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Obława na obrączkę policjanta

Z początkiem stycznia jeden z policjantów trenujących w Miejskim Ośrodku Sportu Rekreacji i Wypoczynku w Żarach zostawił na ławce obrączkę.

Autor:

Z początkiem stycznia jeden z policjantów trenujących w Miejskim Ośrodku Sportu Rekreacji i Wypoczynku w Żarach zostawił na ławce obrączkę. W następnym dniu sala była sprzątana, a obrączki już nie było. Kilka tygodni po tym zdarzeniu, do mieszkań pięciu pracowników MOSRiWu wkroczyli kryminalni.
 
Policja twierdzi, że wszystko działo się zgodnie z literą prawa. Prokuratura wydała nakaz przeszukania mieszkań pięciorga pracowników MOSRiWu, oraz wyjaśniła, że przeszukanie odbywa się tak samo, niezależnie czy zgłaszającym przestępstwo jest policjant, czy jakikolwiek inny obywatel – podaje portal tvn24.pl.
 
Obrączka została zgubiona 8 stycznia, uzbrojeni kryminalni (było ich kilkunastu!) wkroczyli do mieszkań o godzinie 6 rano po upływie niemal trzech tygodni od zaginięcia.

Nawet Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze dziwi się, że rewizja odbyła się po tylu dniach od zaginięcia mienia.
- Przeszukanie ma sens albo bezpośrednio po zdarzeniu albo po dłuższym czasie, kiedy to podejrzani czują się już bezpiecznie, bezkarnie – mówi w rozmowie z TVN 24 Poznań Zbigniew Fąfera, rzecznik tej prokuratury.
 
Piątka pracowników MOSRiW została zrewidowana, przewieziona na komendę, przesłuchana i posądzona o kradzież. Przetrząsanie mieszkań odbywało się na oczach małych dzieci.
 
- Wszędzie zaglądali. Każda jedna szafka była otwierana, wchodzili na krzesła, szukali na meblach. Później zabrali mnie na komendę, gdzie policjanci oskarżali mnie o to, że kłamię, zwracając uwagę na problemy finansowe. Sugerowali kradzież. Gdyby poszkodowanym nie był funkcjonariusz, sytuacja wyglądałaby inaczej – opisuje jedna ze sprzątaczek.

Inny pracownik obiektu sportowego opowiada, że funkcjonariusze zaglądali wszędzie, nawet w kieliszki, czy zabawki. – A mnie nie było nawet na tej sali, ja pracuję gdzie indziej – mówił kolejny z oskarżonych.
 
Okazało się, że żaden z pracowników nie wie nic o obrączce policjanta. Teraz śledczy sprawdzą, czy zgubiony przedmiot nie trafił do któregoś z okolicznych lombardów.

Autor:

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska