Sędziowie uchylili decyzję o umorzeniu śledztwa ws. Antoniego Macierewicza w związku z rzekomymi nieprawidłowościami przy tworzeniu raportu z weryfikacji WSI.
Warty nadmienienia jest fakt, że cztery dni przed tą decyzją w Pałacu Prezydenckim gościło ponad 200 sędziów. Byli sędziowie Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego.
- Serdecznie dziękuję, że wspólnie przeciwstawiliśmy się zamysłom niebezpiecznym, niedobrym - np. wywierania nacisków na wymiar sprawiedliwości (...) - mówił do nich Bronisław Komorowski.
Z kolei dzisiaj na antenie radia TOK FM Komorowski powiedział, że decyzja sędziów była ważna. Jego zdaniem kuriozalny jest argument, że prokuratura nie wiedziała, czy Antoni Macierewicz był funkcjonariuszem publicznym, czy nie, oraz że "sąd w końcu to naprawia".
- Dzisiaj sąd to naprawia. Fakt jest faktem, o wiele lat zostało opóźnione wyjaśnienie sprawy i powiedziałbym, na wiele lat się niektórym upiekło, upiekło coś, co się nie powinno było upiec. Powinno być jednak obnażone i ukarane. Na dodatek jeszcze nie jestem pewien, czy upływ czasu nie spowodował tego, że cały szereg spraw może się przedawnić – mówił Bronisław Komorowski.
W rozmowie z niezalezna.pl Antoni Macierewicz mówił, że „z jednej strony jeden sąd skazuje za przestępstwa, które ujawniono w raporcie, a inny sąd chce go ścigać za ujawnienie tych przestępstw”. CZYTAJ WIĘCEJ