Operator Telewizji Polskiej został zatrzymany i przetransportowany na posterunek policji, pod zarzutem pobicia ochroniarza. „Katarscy ochroniarze zatrzymali Polaka prawdopodobnie dlatego, że skierował kamerę na publiczność” – podaje „Fakt”.
- W hali filmowałem polskich kibiców. Nagle poczułem uderzenie w rękę – mówił gazeta.pl kamerzysta TVP.
Na policji Polak zażądał pokazania nagrania z monitoringu hali, jest w niej umieszczonych mnóstwo kamer. Po tym Katarczycy odpuścili i kamerzystę wypuszczono.
"Katarczycy" z Europy i innych kontynentów. Internauci bezlitośni po półfinale. ZOBACZ MEMY
Domagano się od niego by przeprosił ochroniarza, którego miał rzekomo pobić, lecz nie miał zamiaru tego robić, gdyż – jak sam mówił – „nic mu nie zrobił”.
Polak cały mecz przesiedział na posterunku policji. Nie mógł wykonywać swojej pracy. Polacy mecz przegrali, grając słabiej niż w ćwierćfinale z Chorwatami. Do tego wszystkiego nie pomagali sędziowie…