Pierwsze zawiadomienie o kradzieży fiata 126p policjanci z Głogowa otrzymali na początku grudnia. Później skradzione zostały kolejne „malichy”. Kolejne trzy zawiadomienia dotyczyły kradzieży dwóch pojazdów i usiłowania kradzieży trzeciego, do którego włamano się aż dwa razy.
Samochody najczęściej bo zabraniu części były porzucane. Ostatnią kradzież odnotowano w nocy z 5 na 6 stycznia 2015 r. Co ciekawe, swoim nowym łupem złodzieje jeździli do zatarcia silnika, a następnie zdewastowali auto i porzucili je pod Głogowem.
Policjanci przyznają, że sposób działania sprawców był bardzo prymitywny. Podejrzani wyłamywali zamki i uszkadzali stacyjki pojazdów. Już po zatrzymaniu całej czwórki okazało się, że są uczniowie jednej z okolicznych szkół. Okazuje się, że dwóch z nich wpadło na pomysł, aby kraść stare „małe fiaty”, a następnie dokonywać ich demontażu. Części z pojazdów miały trafiać do kolegów. Tak było z fotelami z jednego ze skradzionych pojazdów. Ich nabywca również został zatrzymany w tej sprawie.
Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Za kradzież z włamaniem grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast za paserstwo i zniszczenie mienia grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Głogowa zatrzymali czterech 17 - latków podejrzanych o udział w procederze włamań i kradzieży samochodów. Ich łupem padały tylko fiaty 126 p. Dwóch z nich usłyszało zarzuty kradzieży czterech maluchów i usiłowania kradzieży jeszcze jednego fiata 126, do którego włamali się dwa razy. Z pozostałej dwójki jeden usłyszał zarzut paserstwa, a drugi umyślnego niszczenia samochodu.