Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rozmowy z górnikami przerwane. Kopacz wyjechała do Warszawy. A protest się rozszerza

Do strajkujących górników dołączają kolejni. Obecnie protestuje już dziewięć kopalń. Rozmowy z premier Ewą Kopacz nie przyniosły żadnych rezultatów. Premier nie ma już na Śląsku.

Autor:

Do strajkujących górników dołączają kolejni. Obecnie protestuje już dziewięć kopalń. Rozmowy z premier Ewą Kopacz nie przyniosły żadnych rezultatów. Premier nie ma już na Śląsku. Rządowa delegacja wróciła do Warszawy. Tymczasem górnicy zaostrzają formę protestu. Część już zdecydowała się na rozpoczęcie strajku głodowego, inni blokują drogi krajowe. Strajk prowadzony jest obecnie w 12 kopalniach spośród wszystkich 14 należących do Kompanii Węglowej.

- Jesteśmy otwarci na kontynuowanie rozmów z rządem, ale warunkiem nie może być to, że propozycja rządowa jest jedyną do dyskusji – mówił na konferencji prasowej szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Pytany, czy to prawda, że dzisiaj nie ma już żadnych szans na rozmowy pomiędzy górnikami, a Ewą Kopacz, rzecznik prasowy Komisji Krajowej Wolnego Związku Zawodowego SIERPIEŃ 80 informuje, że „delegacja rządowa wróciła do Warszawy”.

Tymczasem w Bytomiu pojawiły się ulotki nawołujące do udziału w manifestacji w ramach solidarności z górnikami. „Nie dajmy się WYKOPACZ” - pod takim hasłem organizowana jest dzisiaj o godz. 17.00 manifestacja pod bramą KWK Bobrek w Bytomiu.

Pod bramą bramą KWK Sośnica-Makoszowy w Sośnicy trwa z kolei protest górników, ich rodzin oraz mieszkańców Gliwic. Jak informują nasi reporterzy, stanęło tam już miasteczko namiotowe oraz rozstawione zostały koksowniki, przy których ogrzewają się protestujący. Uczestnicy strajku zapewniają, że są dobrze przygotowani. Mają gorącą kawę i herbatę oraz przygotowują sobie posiłki.

- Atmosfera jest napięta, ale wciąż daje się odczuć dużą determinację protestujących. Najczęściej słyszanym zdaniem są słowa: „Nie damy się!”. Co chwilę przyjeżdża ktoś w odwiedziny. Rodzina, znajomi. Przywożą coś do jedzenia, śpiwory. Ale najważniejsze jest wsparcie moralne. Każdy gest solidarności jest dla protestujących bezcenny - daje nadzieję – informuje rozmówca portalu niezalezna.pl

Uczestnicy manifestacji spodziewają się, że protestować trzeba będzie długo. Tymczasem według informacji szefa miejscowej „Solidarności” wynika, że pod ziemią protestuje obecnie 400 górników, a będzie ich jeszcze więcej. Na powierzchni jeden z górników podjął już protest głodowy, odmawiając przyjmowania pokarmów stałych.

Większość sprzętu zorganizowały wszystkie związki zawodowe, w tym rzecz jasna Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność pod wodzą Andrzeja Twardowskiego. Protestujących wspiera osobiście poseł Piotr Pyzik z Prawa i Sprawiedliwości. Ponieważ najbliższe noce zapowiadają się zimne i wietrzne polityk dostarczył protestującym dwie duże nagrzewnice, które elektrycy szybko adaptują do warunków namiotowych.

Do protestu włączają się również górnicy z KWK Bolesław Śmiały. Z najnowszych zapowiedzi wynika, że jutro po I zmianie na powierzchnię nie wyjedzie 50 górników.

Z kolei Górnicy z KWK Bobrek blokują drogę przed kopalnią wznosząc okrzyki: „Rząd do roboty za 1400 zł!”

Autor:

Źródło: Twitter,niezalezna.pl,Dziennik Zachodni

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej