Z najnowszych informacji podawanych przez „Dziennik Zachodni” wynika, że pod ziemią protest prowadzi 1239 górników, natomiast na powierzchni strajkuje 317 osób. W mediach pojawiły się informacje, że do protestujących nie wpuszczono kapłanów i zakazano organizacji nabożeństw. Informacje te dementuje jednak rzecznik Kompanii Węglowej Tomasz Głogowski.
- W związku z pytaniami informuję, że władze Kompanii Węglowej nie zakazały odprawiania w najbliższą niedzielę mszy św. w kopalniach, gdzie prowadzone są protesty. Nabożeństwa zostaną odprawione na kopalnianych cechowniach i będą mogli wziąć w nich udział wszyscy pracownicy, również ci przebywający pod ziemią oraz rodziny górników – tłumaczy w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” rzecznik Kompanii Węglowej.
Protest górników ma związek z rządowymi planami likwidacji czterech kopalń kopalń - Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze i Pokój. Związkowcy przekonują, że są otwarci na rozmowy o programie naprawczym Kompanii Węglowej, ale pod warunkiem wycofania się rządu z ogłoszonych deklaracji. – Rząd na to nie odpowiada – przyznaje Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. W tej sytuacji, jak informuje „Gazeta Polska Codziennie” akcja protestacyjna zostanie w poniedziałek rozszerzona na cały region śląsko-dąbrowski. Popiera ją Solidarność, OPZZ, Forum Związków Zawodowych, Sierpień ’80 i związek Kontra.
Wiceprzewodniczący górniczej Solidarności oraz szef związku w kopalni Brzeszcze Stanisław Kłysz mówi, że górnicy nie wyjadą na powierzchnię, dopóki nie otrzymają zapewnienia, że kopalnia będzie funkcjonowała.
Z ustaleń portalu niezalezna.pl wynika, że w niedzielę 11 stycznia o godz. 10.00 pod bramą KWK Sośnica-Makoszowy w Gliwicach odbędzie się pikieta organizowana w solidarności ze strajkującymi 700 metrów pod ziemią górnikami. Podobne protesty mają się również odbyć m.in. w Rudzie Śląskiej.