Podczas wieczornej audycji w Telewizji Republika, radny sejmiku województwa mazowieckiego Maciej Wąsik mówił o skandalu, o którym portal niezalezna.pl pisał wczoraj rano. Chodzi o istotne różnice jakie występują w protokołach Wojewódzkiej Komisji Wyborczej a dokumentach opublikowanych przez PKW.
Skandal skomentował również sędzia Andrzejewski: "Ta sytuacja wskazuje na mechanizm, który czyni wybory niewiarygodnymi". I protestował, że karty do głosowania bardzo często pozostawiane są bez nadzoru. – Te głosy są traktowane jak śmieci, walają się po korytarzach, jak porzucone rzeczy – mówił.
Ponownie zaapelował, aby nieprawidłowości zgłaszać do prokuratury.
– Prokuratura powinna się tym zająć, ale prokuratorzy sami nie widzą problemu, dlatego trzeba składać takie wnioski – zaznaczył.