Do tragicznych wydarzeń doszło w Racławicach (Małopolska). Tam 2-letni chłopiec - wykorzystując nieuwagę babci - wyszedł z domu, a gdy go znaleziono, po kilku godzinach, temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 12 stopni - informuje RMF FM.
"Rano na poszukiwanie chłopca wyruszyli policjanci i strażacy. Około godziny 8 wyziębione dziecko odnaleziono nad rzeką, 600 metrów od domu" - czytamy na stronie internetowej rmf24.pl. - "Chłopiec miał na sobie tylko koszulkę nocną".
Z kolei policja poinformowała, że minionej nocy, w różnych rejonach kraju, zmarło z wychłodzenia organizmu 5 osób.