W proteście przeciwko wyborczym fałszerstwom wzięli udział członkowie rozmaitych ugrupowań i środowisk. Nierzadko spierających się na co dzień, ale tym razem wszyscy mieli ten sam postulat: powtórzenie wyborów samorządowych. Wśród haseł znalazły się: „Żądamy likwidacji PKW! Żądamy społecznej kontroli nad wyborami”, „Żądamy Powtórzenia Wyborów”, „Gdzie PSL nie może, tam PKW pomoże” - relacjonuje gazetawroclawska.pl

(fot. organizatorzy protestu)
Paweł Kukiz przypomniał słowa byłego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza o istnieniu państwa jedynie w teorii.
- Jeśli chcemy, by zaczęło istnieć naprawdę, musimy mówić razem, działać razem! Nie zgadzajmy się, by autostrady, które budują rządzący były tylko drogami, którymi wywozi się niewolników do pracy do Niemiec czy Francji – stwierdził P. Kukiz.
Jeden z organizatorów protestu Mateusz Brandt zapowiedział zaskarżenie do sądu wyników wyborów na Dolnym Śląsku.

(fot. organizatorzy protestu)
Demonstrujący mieli ze sobą "czerwone kartki", które symbolicznie pokazali rządzącym i odpowiedzialnym za wyborczy skandal.