Informację o pozwie PiS jako pierwsza podała wczoraj późnym wieczorem "Rzeczpospolita".
- Niesiołowski słono zapłaci za te kłamstwa. Już zajmują się tym nasi prawnicy - powiedział "Rz" rzecznik PiS poseł Marcin Mastalerek.
Chodzi o występ Niesiołowski w TVP Info. Stwierdził on m.in.:
- Kaczyński liczy cynicznie, że podpali Polskę, bo robienie drugich wyborów teraz i awantura... Zresztą wzywa do tego Wipler, tego typu figury, (...) także tchórzliwie Kaczyński. On się chowa trochę za innymi, ale wzywa do manifestacji, do wyjścia na ulicę. Już parę mieliśmy takich powstań Sakiewicza, który wzywał do burd ulicznych i na tej drodze, żeby obalić demokratyczny rząd. Także to polityczny interes dorwania się do władzy, nic z tego nie będzie.
Tomasz Sakiewicz w rozmowie z portalem niezalezna.pl także zapowiedział pociągnięcie do odpowiedzialności Niesiołowskiego za te słowa.
- Wytoczę mu sprawę karną, bo nigdy nie nawoływaliśmy do burd ulicznych - zapowiada redaktor naczelny "Gazety Polskiej". - Być może Niesiołowski nawąchał się oparów Łukaszenki i uważa legalne demonstracje za coś niewłaściwego.