Sprawa reparacji za II wojnę światową systematycznie wraca w polskiej debacie publicznej. W 2022 r. stosowną uchwałę przyjął polski Sejm, a głosowali za nią politycy niemal wszystkich opcji politycznych, w tym większość posłów Koalicji Obywatelskiej.
Ze strony ówczesnej opozycji padały również mocne słowa. – Jeżeli w sprawie reparacji wojennych od Niemiec zostaną podjęte odpowiednie działania, to my będziemy je po objęciu władzy kontynuowali; mogę zapewnić, że na pewno bardziej skutecznie niż PiS – mówił w 2022 r. Borys Budka, ówczesny szef klubu parlamentarnego KO. Zapowiadał również, że rząd anty-PiS będzie skuteczniejszy, a żeby uzyskać reparacje, konieczna jest zmiana władzy. – To jest możliwe tylko wtedy, kiedy zmieni się ta władza, bo przecież Jarosław Kaczyński za granicą nie załatwi niczego – powiedział były szef PO.
Po wygranych w październiku 2023 r. zapał polityków KO wyraźnie stygł, a Donald Tusk oficjalnie wycofał się z wcześniejszych zapowiedzi, uznając stanowisko strony niemieckiej za wiążące.
Wraca temat reparacji. Rano do Berlina zaapelował prezydent Nawrocki
Temat wrócił ponownie w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Prezydent Karol Nawrocki przemawiając o świcie na Westerplatte, przypomniał o hekatombie narodu polskiego pod okupacją niemiecką i sowiecką oraz o głębokich korzeniach niemieckiego antypolonizmu.
Głowa państwa polskiego skierowała też bezpośredni apel do władz w Berlinie o uregulowanie kwestii reparacji i zadośćuczynienia, a do polskich władz i całego narodu – o pełną jedność i determinację w dochodzeniu dziejowej sprawiedliwości.
„Załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale z myślą o przyszłości”
– zaapelował Karol Nawrocki, wskazując, że uzyskane zadośćuczynienie powinno posłużyć rozbudowie Sił Zbrojnych RP i polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Morawiecki: Polska zasługuje na sprawiedliwość
W najnowszym nagraniu opublikowanym przez Mateusza Morawieckiego, byłego premiera, przypomniano o kwocie, jaką Niemcy w ramach reparacji, powinni zwrócić Polsce.
6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych - tyle wynoszą reparacje, których do tej pory nie otrzymaliśmy od Niemiec. Rząd Donalda Tuska odpuścił ten temat, zamiast twardo domagać się od Niemiec tego, co należy się Polsce i Polakom, zadowala się kolejnymi deklaracjami, pustymi obietnicami i poklepywaniem po plecach
– słyszymy na filmie.
Jak przypomniano: "miało być przynajmniej symboliczne zadośćuczynienie dla żyjących jeszcze ofiar niemieckiej okupacji. Minęły miesiące. Pieniędzy nadal nie ma".
Polska za naszych rządów wyliczyła swoje straty na ponad 6 milionów złotych. Polskie ofiary zasługują na coś więcej niż puste obietnice. Polska zasługuje na sprawiedliwość i reparacje. Potrzebujemy rządu, który o nie będzie walczył
– wskazano.
6️⃣ 2️⃣2️⃣0️⃣ 6️⃣0️⃣9️⃣ 0️⃣0️⃣0️⃣ 0️⃣0️⃣0️⃣ złotych - tyle reparacji winni są nam Niemcy!
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) September 1, 2026
Polska zasługuje na sprawiedliwość, zadośćuczynienie i rząd, który będzie o to walczył! 🇵🇱 pic.twitter.com/DMx8T8SJOm
#ReparationsForPoland https://t.co/vkrnQjdpmT
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) September 1, 2026
Polacy zasługują na sprawiedliwość I zadośćuczynienie za tragiczne straty poniesione w czasie II wojny światowej! https://t.co/FOfHJT1Cjt
— Marzena Machałek 🇵🇱 (@MarzenaMachalek) September 1, 2026
1 września to dzień pamięci o niemieckiej napaści na Polskę i o milionach ofiar II wojny światowej.
— Piotr Müller (@PiotrMuller) September 1, 2026
To także dzień, w którym trzeba jasno przypominać, że Polska poniosła niewyobrażalne straty ludzkie, materialne i gospodarcze.
Dlatego temat reparacji i zadośćuczynienia od… https://t.co/VplkdZ1gbD