Jak poinformował płocki urząd miasta, w środę po południu, poziom Wisły przy wodowskazie w najniżej położnej części miasta - Borowiczki osiągnął 294 cm, przekraczając tam stan alarmowy o 16 cm.
W tym samym czasie w rejonie Wyszogrodu poziom rzeki wynosił 664 cm, czyli o 114 cm ponad stan alarmu, a w Kępie Polskiej 589 cm, czyli o 89 powyżej stanu alarmowego.
W związku z sytuacją na Wiśle i spodziewanym dalszym wysokim przyborem rzeki w Płocku ogłoszono alarm powodziowy. Od wtorku wieczorem alarm obowiązuje w siedmiu okolicznych gminach: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice i Nowy Duninów.
Według przewidywań w czwartek wieczorem lub w nocy fala kulminacyjna na Wiśle może spowodować wzrost poziomu wody w rejonie Wyszogrodu i Kępy Polskiej do 700 cm. W Płocku kulminacja fali wezbraniowej może przekroczyć stan alarmowy o metr do półtora metra. Byłby to poziom mniej więcej o metr niższy od odnotowanego w 2010 r., gdy powódź dwukrotnie nawiedziła dwie podpłockie gminy: Słubice i Gąbin.