"Okoliczności pandemii i wynikające z niej ograniczenia w przepływie osób przez granicę spowodowały, że osoby, które mimo to chcą wjechać do Polski, a nie spełniają warunków wjazdu, zgłaszają się do kontroli z fałszywymi dokumentami, chcąc ominąć wprowadzone restrykcje i obowiązkową kwarantannę. Pomysłowość osób usiłujących wykorzystać fałszywki w trakcie kontroli nie zna granic”
– zauważył chor. sztab. Piotr Zakielarz z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Dodał, że zdecydowana większość ujawnionych falsyfikatów to dokumenty, które nie są związane z ograniczeniami covidowymi. Są to m.in. prawa jazdy - ponad 140 sztuk - przedstawiane przez cudzoziemców, którzy podawali się za zawodowych kierowców.
"Plagą są również wszelkiego rodzaju umowy o pracę, oświadczenia o współpracy, zlecenia transportu, umowy i faktury. Notujemy również dokumenty wykorzystywane przez rzekomych studentów, w tym: zaświadczenia i plany nauczania"
– wymieniał Zakielarz.
Zaznaczył, że od początku roku na podkarpackich przejściach granicznych strażnicy graniczni ujawnili prawie 1,2 tys. fałszywych dokumentów. Jest to aż 50-procentowy wzrost w stosunku do ub. roku, przy czym ruch osobowy spadł aż o 62 proc.
Podał też, że rekordzistą okazał się obywatel Ukrainy, który przewoził 43 podrobione dokumenty. Były to głównie prawa jazdy oraz inne dokumenty związane z zatrudnianiem kierowców.
"Inny z kolei mężczyzna przedstawił 25 fałszywych dokumentów, w tym umowy, zlecenia transportu oraz faktury. Fałszywki miały potwierdzać współpracę z polską firmą, co miało być podstawą do wjazdu"
- wyjaśnił Zakielarz.
Dodał, że w przypadku ujawnienia falsyfikatów cudzoziemcy otrzymują decyzję o odmowie wjazdu, a sprawa jest kierowana do sądu.
Przypomniał jednocześnie, że Straż Graniczna to służba wyspecjalizowana w zakresie ustalania autentyczności dokumentów. Funkcjonariusze przechodzą regularne szkolenia.
Są też wyposażeni w urządzenia umożliwiające szczegółową analizę wszelkiego typu dokumentów.
"Są w stanie szybko ocenić, czy dokument został przerobiony lub w całości podrobiony" - zaznaczył.
Strażnicy graniczni ściśle współpracują z instytucjami oraz służbami w kraju i zagranicą, co umożliwia sprawne potwierdzenie faktu wydania dokumentu.