Zakłamany serial to produkcja ZDF. Jak stwierdził po przyznaniu nagrody Thomas Bellut z tej stacji - "serial wyznaczył nowe standardy i wywołał dyskusję międzypokoleniową o II wojnie światowej".
To nie pierwsza nagroda dla filmu. W maju 2013 r. odtwórcy głównych ról w serialu - Katharina Schuettler, Miriam Stein, Volker Bruch, Tom Schilling i Ludwig Trepte - otrzymali nagrodę specjalną w wysokości 20 tys. euro. Przyznawana od 1989 r. Bayerischer Fernsehpreis uważana jest za jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w niemieckiej telewizji.
"Nasze matki, nasi ojcowie" wywołał burzę w Polsce. Protestował przeciw niemu m.in. Światowy Związek Żołnierzy AK.
Z filmu wynika, że nazistami byli nie Niemcy, lecz „naziści”. Po obejrzeniu serialu mamy wrażenie, że typowy Niemiec w III Rzeszy Niemieckiej był „naiwny i moralnie nienaganny” i dopiero wojna pozbawiła go niewinności, zmuszając go do uczestnictwa w okrucieństwach hitlerowskiego reżimu.
Losy jednego z bohaterów, Żyda Viktora, posłużyły autorom filmu do przestawienia polskich partyzantów z Armii Krajowej jako zdeklarowanych antysemitów. Podczas transportu do niemieckiego obozu Auschwitz Viktor ucieka i znajduje schronienie w polskim oddziale partyzanckim. Bierze udział w licznych akcjach zbrojnych, imponując innym członkom oddziału odwagą. Jednak gdy wychodzi na jaw, że jest Żydem, musi opuścić oddział, w którym antysemickie poglądy są na porządku dziennym. Wcześniej AK-owcy zatrzymują niemiecki pociąg, ale gdy okazuje się, że w środku są Żydzi, pozostawiają wagony zamknięte.
„Byłeś dobrym żołnierzem, ale gdy okazało się, że jesteś Żydem, nic dla ciebie nie mogę zrobić” – mówi dowódca polskiego oddziału.