W Kairze zostało zabitych czterech demonstrantów.
Od ciosu nożem zginął znany dziennikarz egipski Khaled Daud, były rzecznik antyreligijnego Frontu Ocalenia Narodowego, głównej organizacji opozycyjnej występującej przeciwko prezydenturze islamisty Mohammeda Mursiego.
Przez kilka godzin islamiści ścierali się w piątek z policją, która zajęła strategiczne punkty w stolicy Egiptu, barykadując sąsiednie ulice i blokując dostęp do nich kozłami z drutem kolczastym i samochodami opancerzonymi.
Tłum demonstrantów, wznoszących okrzyki na część obalonego przez wojsko prezydenta Mursiego, został zatrzymany przez policję i wojsko w znacznej odległości od pałacu prezydenckiego.
Do zaciętych starć policji z islamistami dochodziło m.in. w kairskich dzielnicach Manial i Szubra.
Demonstracje przeciwników rządu wojskowych odbyły się także w Aleksandrii.