Jako sojuszników w możliwych działaniach sekretarz stanu USA wymienił Francję, Ligę Arabską i Australię.
Paryż zapowiedział już gotowość wsparcia; francuski prezydent Francois Hollande nie wykluczył, że interwencja może nastąpić przed środą, kiedy to zbiera się francuski parlament na nadzwyczajnej sesji poświęconej sytuacji w Syrii. Hollande wezwał do "proporcjonalnego i zdecydowanego działania przeciwko reżimowi w Damaszku", podkreślając, że "masakra chemiczna nie może pozostać bezkarna".
W przemówieniu Johna Kerry nie zabrakło ostrych słów. Atak z użyciem broni chemicznej 21 sierpnia w Syrii był "zbrodnią przeciwko ludzkości" - powiedział sekretarz stanu USA. Z dużym przekonaniem można stwierdzić, że za atak z użyciem broni chemicznej na przedmieściach Damaszku 21 sierpnia odpowiadają syryjskie władze - głosi ujawniony dziś amerykański raport wywiadowczy.
Powołując się na dane amerykańskiego wywiadu, Kerry zarzucił władzom syryjskim przeprowadzenie wielu ataków z użyciem broni chemicznej w tym roku. Według ocen wywiadowczych w atakach chemicznych zginęło co najmniej 1429 osób, w tym co najmniej 426 dzieci - powiedział Kerry.