Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Co będzie z atakiem na Al-Asada? Amerykanie odkrywają karty i ujawniają sojuszników

Stany Zjednoczone w sprawie Syrii będą działać według własnego terminarza - powiedział dziś sekretarz stanu USA John Kerry. Dodał, że jakiekolwiek możliwe działania USA ws. Syrii nie będą przypominać interwencji w Iraku, Afganistanie ani Libii.

Autor:

Stany Zjednoczone w sprawie Syrii będą działać według własnego terminarza - powiedział dziś sekretarz stanu USA John Kerry. Dodał, że jakiekolwiek możliwe działania USA ws. Syrii nie będą przypominać interwencji w Iraku, Afganistanie ani Libii.

Jako sojuszników w możliwych działaniach sekretarz stanu USA wymienił Francję, Ligę Arabską i Australię.

Paryż zapowiedział już gotowość wsparcia; francuski prezydent Francois Hollande nie wykluczył, że interwencja może nastąpić przed środą, kiedy to zbiera się francuski parlament na nadzwyczajnej sesji poświęconej sytuacji w Syrii. Hollande wezwał do "proporcjonalnego i zdecydowanego działania przeciwko reżimowi w Damaszku", podkreślając, że "masakra chemiczna nie może pozostać bezkarna".

W przemówieniu Johna Kerry nie zabrakło ostrych słów. Atak z użyciem broni chemicznej 21 sierpnia w Syrii był "zbrodnią przeciwko ludzkości" - powiedział sekretarz stanu USA. Z dużym przekonaniem można stwierdzić, że za atak z użyciem broni chemicznej na przedmieściach Damaszku 21 sierpnia odpowiadają syryjskie władze - głosi ujawniony dziś amerykański raport wywiadowczy.

Powołując się na dane amerykańskiego wywiadu, Kerry zarzucił władzom syryjskim przeprowadzenie wielu ataków z użyciem broni chemicznej w tym roku. Według ocen wywiadowczych w atakach chemicznych zginęło co najmniej 1429 osób, w tym co najmniej 426 dzieci - powiedział Kerry.
 

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska