Spotkanie z rolnikami zaplanowano w sobotę w Strzyżowie.
- Mam nadzieję, że przedstawiciel koalicji PO-PSL nie zlekceważy zaproszenia i przyjmie debatę ze mną i rolnikami o istotnych problemach środowiska wiejskiego. Będziemy mogli porozmawiać o tym, czy na wsi jest tak dobrze, jak mówi minister Kalemba, czy też sytuacja jest zupełnie inna - powiedział Pupa na konferencji prasowej w Rzeszowie.
Dodał, że "spotkanie nie jest zamknięte".
- Nie boimy się spotkań otwartych, gdzie może przyjść każdy i wymienić swoje poglądy i uwagi - zaznaczył kandydat PiS.
Jego zdaniem "rząd zapomniał o małych miastach, miasteczkach, wioskach", a problemem "jest program rozwoju Polski".
- Rząd PO-PSL przyjął tzw. lokomotywy rozwoju, które promują tylko kilka dużych miast, a reszta ma podążać za nimi. W efekcie małe miasta i wsie, a takie dominują w okręgu wyborczym, mają problemy z rolnictwem, subwencjonowaniem oświaty, opieką zdrowotną, przemysłem i bezrobociem - zauważył Pupa.
Kawa powiedział, że decyzję, czy weźmie udział w spotkaniu, podejmie we wtorek.
- Najbardziej interesowałaby mnie jednak dyskusja jeden na jeden, bo taka debata jest merytoryczna – podkreślił.