Dożywocia dla Pomazuna zażądał prokurator, którego poparły rodziny zamordowanych. Sam zabójca w swoim ostatnim słowie prosił o wymierzenie mu kary 25 lat kolonii karnej.
Dożywotnie pozbawienie wolności - to najwyższa kara w Federacji Rosyjskiej. Od 1999 roku w Rosji obowiązuje moratorium na orzekanie kary śmierci.
Tragedia rozegrała się 22 kwietnia około godz. 14 czasu moskiewskiego (godz. 12 czasu polskiego) w samym centrum Biełgorodu, liczącego 340 tys. mieszkańców miasta obwodowego nad Dońcem, przy granicy z Ukrainą.
Pomazun, syn myśliwego i nauczycielki, przyjechał do sklepu "Ochotnik" (Myśliwy) czarnym BMW X5. Wtargnął do środka, gdzie zaczął strzelać z broni myśliwskiej; zabił trzech sprzedawców. Dwie inne osoby, w tym 14-letnią uczennicę, zastrzelił na ulicy. Szósta osoba - 16-letnia uczennica - którą postrzelił, zmarła z ran w szpitalu.
Zabójca zrabował w sklepie broń myśliwską, po czym odjechał swym samochodem, który wkrótce został odnaleziony przez policję. Pomazuna schwytano następnego dnia wieczorem. Zatrzymali go dwaj policjanci w wagonie towarowym na dworcu w Biełgorodzie, gdy usiłował wydostać się z obławy. Podczas zatrzymania ranił nożem jednego z funkcjonariuszy.