- Żądamy, aby ta sprawa była niezwłocznie zbadana przez NIK i apelujemy, aby pan premier w końcu w tej sprawie się wypowiedział - podkreślił europoseł PiS Janusz Wojciechowski.
Jak mówił, Elewarr skupił 50 tys. ton zbóż, a z informacji na jego stronie internetowej wynika, że posiada magazyny mogące pomieścić ponad 643 tys. ton. Według polityka w zaistniałej sytuacji rolnicy są zmuszeni sprzedawać zboże poniżej kosztów produkcji.
- Czyje zboże jest w magazynach Elewarru? Dlaczego nie kupują od rolników? Czy to co robi Elewarr dzisiaj, ma na celu pomóc tym, co koszą zboże, czy ma pomóc tym, którzy chcą kosić kasę na tym biznesie? - pytał Wojciechowski. Jak zaznaczył, spółka jest "pod prawną kontrolą rządu" i pod "polityczną kontrolą PSL-u".
Wtórował mu poseł PiS Krzysztof Jurgiel. Także on domagał się, by na temat sytuacji na rynku zbóż wypowiedział się premier, bo - jak mówił - minister rolnictwa Stanisław Kalemba na środowej konferencji przyznał, że w tej sprawie "nic nie może".
- Chcemy, by rząd i pan minister zaczęli coś robić - apelował.