Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Stanisław Koziej niszczy pamięć o płk. Kuklińskim. Porównuje go do Snowdena

Nie po raz pierwszy gen. Stanisław Koziej obraża pamięć o płk Ryszardzie Kuklińskim. Pytany o ocenę Edwarda Snowdena, oskarżonego przez rząd USA o bezprawne ujawnienie tajnych informacji, szef BBN stwierdził, że trudno to ocenić a jego postawa wywołu

Autor:

Nie po raz pierwszy gen. Stanisław Koziej obraża pamięć o płk Ryszardzie Kuklińskim. Pytany o ocenę Edwarda Snowdena, oskarżonego przez rząd USA o bezprawne ujawnienie tajnych informacji, szef BBN stwierdził, że trudno to ocenić a jego postawa wywołuje w USA spór taki... jak w Polsce ocena działań płk. Kuklińskiego.

- Zrobiłem na Twitterze wymianę zdań z Erykiem Mistewiczem. Powiedziałem, że pewnie Snowden będzie kimś takim, jak u nas Kukliński – człowiekiem trudnym do jednoznacznej oceny, czy zrobił coś bardzo dobrego, czy zrobił coś dramatycznie złego. To chyba będzie długo nierozstrzygalny dylemat, jeśli w ogóle będzie rozstrzygalny- stwierdził szef BBN na antenie radia TOK FM i podkreślił, że płk. Kukliński w Polsce nie przez wszystkich jest traktowany jak bohater u wzbudza także negatywne emocje.

Edward Snowden to były współpracownik służb wywiadowczych USA, który został oskarżony o bezprawne ujawnienie tajnych informacji i kradzież własności państwowej, a następnie uciekł do Rosji i wystąpił o tymczasowy azyl. Okazuje się też, że rosyjskie służby już zadbały o ukrycie Snowdena na terenie kraju. Do publicznej wiadomości podano jedynie, że będzie on przebywał „w bezpiecznym miejscu”, którego lokalizacja nie zostanie ujawniona.

Kontrowersyjne poglądy na temat pułkownika Ryszarda Kuklińskiego gen. Stanisław Koziej szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego wygłaszał już wcześniej. W lutym 2011 roku „Gazeta Polska” przypomniała, że to właśnie gen. Koziej w latach 1978-1981 pracował jako podwładny płk. Ryszarda Kuklińskiego w I Zarządzie sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego. Ponadto okazało się także, że obecny szef BBN brał udział w opracowaniach planu ataku na północną Europę, w którym miało wziąć udział 450 tys. polskich żołnierzy.

- Plan podpisał w 1970 r. gen. Jaruzelski. LWP miało dojść do Belgii. Na zajęcie Danii polscy planiści dali sobie trzy dni. Atak miał być prowadzony z użyciem ok. 200 ładunków jądrowych. Mapy tego ataku trafiły w 2006 r. do IPN, mimo protestów z MON, którym wówczas kierował Radosław Sikorski, a jego zastępcą był właśnie Stanisław Koziej – czytamy w artykule „Sowiecki kurs generała Kozieja” opublikowanym na łamach „Gazety Polskiej w 2011 roku.

Pytany wówczas o ocenę ucieczki płk. Kuklińskiego obecny szef BBN stwierdził:

- To sprawa bardzo kontrowersyjna. Osobiście pamiętam i oceniam płk. Kuklińskiego jako wspaniałego człowieka i doskonałego szefa (najlepszemu szefowi z szefów – tak zadedykowałem mu swoją książkę). Wierzę, że to co zrobił, zrobił z przekonania, że to jest właściwe i korzystne dla Polski. Z drugiej jednak strony - współpraca z obcym wywiadem jest czymś nie do zaakceptowania. Sprawa płk. Kuklińskiego przez następne pokolenia nie będzie możliwa do jednoznacznej oceny. Będzie ciągle rozpięta między bohaterstwem i zdradą – oświadczył gen. Koziej.
 
Ryszard Kukliński był oficerem Ludowego Wojska Polskiego. W latach 1971-1981 przekazał na Zachód ponad 40 tys. stron najbardziej tajnych dokumentów dotyczących PRL, ZSRR i Układu Warszawskiego (m.in. plany użycia broni atomowej). Dostarczył także Amerykanom plany wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Został przerzucony do USA, gdzie żył pod zmienionym  nazwiskiem. W 1984 r. sąd w PRL wydał na niego wyrok śmierci, który w 1995 r. uchylono. Kukliński odwiedził Polskę trzy lata później. Zmarł w USA w 2004 r. Pochowany jest na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach.

Autor:

Źródło: TOK FM,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej