Orzeczenie ma związek ze sprawą 75-letniego mężczyzny, który od 40 lat wynajmuje mieszkanie. Problem polega na tym, że mężczyzna jest nałogowym palaczem, a właścicielce mieszkania i sąsiadom przeszkadzało, że dym przedostawał się na klatkę schodową. Od dwóch lat lokator nie reagował jednak na skargi sąsiadów. Sprawa ostatecznie trafiła do sądu.
- Wyrok sądu to sygnał dla właścicieli mieszkań, że nie muszą już na wszystko pozwalać - oświadczyła prawniczka właścicielki Carmen Griesel.
W Niemczech palenie w miejscach publicznych jest zabronione, z wyłączeniem wyznaczonych pomieszczeń w restauracjach.
W kraju wśród osób publicznych nie brakuje jednak zdeklarowanych palaczy, którzy bronią prawa do oddawania się nałogowi.