Przewodniczący składu sędziowskiego Marek Skwarcow przyznał, że ze strony komornika doszło do uchybienia, ale nie miało to rażącego charakteru.
- Po pierwsze: nie przyświecał obwinionemu cel finansowy. Po drugie: świadczył bezpłatną pomoc prawną na rzecz obywateli, a po trzecie z jego zachowaniem nie łączyły się żadne negatywne konsekwencje związane z wykonywaniem zawodu komornika – uzasadnił Skwarcow. Orzeczenie gdańskiego sądu jest prawomocne.
Świeczkowski nie krył zadowolenia z decyzji sądu.
Świeczkowski doradzał w kwestiach prawnych telefonicznie, po programie w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych, w okresie od czerwca 2011 r. do kwietnia 2012 r. Jest on komornikiem przy Sądzie Rejonowym w Wejherowie z kancelarią w Rumii (Pomorskie). W latach 2010-2011 pełnił funkcję prezesa Krajowej Rady Komorniczej.
Według Rady Izby Komorniczej w Gdańsku, Świeczkowski naruszył art. 21 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, mówiący o tym, iż przed podjęciem dodatkowego zajęcia komornik musi wystąpić o zgodę na to do prezesa właściwego sądu apelacyjnego. Komornik z Rumii zrobił to już po fakcie, a prezes sądu wyraził sprzeciw. W lutym 2013 r. komisja dyscyplinarna przy KRK orzekła wobec Świeczkowskiego karę upomnienia i obciążyła go zwrotem kosztów postępowania w wysokości czterech tysięcy złotych. B. szef KRK złożył odwołanie od tej decyzji.