Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

44–latek podejrzany o zabójstwo partnerki

Zarzut zabójstwa 49-latki postawiła łódzka prokuratura 44-letniemu mężczyźnie, który wraz z tą kobietą zamieszkiwał w wynajmowanym mieszkaniu w jednym z łódzkich bloków. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego więzienia - poinformował rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.

Autor:

Wyjaśnił, że ciało kobiety odnalezione zostało przez właścicielkę mieszkania wynajmowanego przez ofiarę oraz jej matkę, której przez kilka dni nie dawało się nawiązać kontaktu z córką. Zwłoki kobiety leżały w łóżku. W ocenie biegłego do zgonu doszło co najmniej pięć dni wcześniej. Podejrzewano również, że mogło dojść do zabójstwa. W mieszkaniu nie było partnera ofiary.

Jak ustalono, już trzy dni wcześniej właścicielka lokalu została powiadomiona przez sąsiadów, że wydobywa się z niego nieprzyjemny zapach, który w ich ocenie mógł wynikać z zaniedbań w utrzymywaniu higieny posiadanych przez najemców kotów. Kobieta skontaktowała się z 44–latkiem, który zobowiązał się do rozwiązania problemu.

"Wszystko wskazuje na to, że w mieszkaniu pojawił się 23 listopada. Mimo to, do właścicielki lokalu w dalszym ciągu docierały sygnały, dotyczące wydobywania się z niego nieprzyjemnej woni. W minioną środę skontaktowała się z nią zaniepokojona matka 49–latki. To wszystko zdecydowało, że właścicielka postanowiła wejść do mieszkania. Przed wejściem do niego spotkała się z matką 49–latki"

- zrelacjonował Kopania.

Zaznaczył, że "całokształt okoliczności" wskazywał na to, że do śmierci kobiety mógł przyczynić się jej partner. Podjęto decyzję o jego zatrzymania. Ustalono, że mężczyzna ukrywa się w jednym z łódzkich hosteli. Tam został zatrzymany.

Izabela Sobczyk z łódzkiej policji poinformowała, że po zatrzymaniu 44-latek przyznał się winy i opowiedział przebieg zdarzenia, do którego doszło w środę, 18 listopada. Z jego relacji wynikało, że doszło do awantury z konkubiną. Kolejnego dnia, kiedy stwierdził, że kobieta nie żyje, przestraszył się i zabierając jej laptopa, telefon komórkowy, kartę bankomatową oraz 4 tys. zł opuścił mieszkanie.

Po doprowadzeniu do prokuratury usłyszał zarzut zabójstwa. Jak mówi Kopania, trwa przesłuchanie 44-latka. Po zakończeniu podjęta zostanie decyzja, co do środków zapobiegawczych, w tym do ewentualnego wniosku o areszt.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska