W sobotnim finale rywalką Lisicki będzie Francuzka Marion Bartoli (nr 15.).
Przed rokiem krakowianka wystąpiła w Londynie w finale, w którym przegrała w trzech setach z Amerykanką Sereną Williams. Dotychczas to jest jej najlepszy wynik w Wielkim Szlemie.
Pojedynek z Lisicki był jej czwartym z rzędu trzysetowym meczem w tegorocznym Wimbledonie, a trzecim od poniedziałku. Tym razem do gry wyszła z szerokimi opaskami uciskowymi na obydwu udach.
Od stanu 3:3 w ostatnim secie wyrównana gra toczyła się o każdy punkt. Sytuacja ocierała się o pełen napięcia thriller przez mnożące się szczęśliwe taśmy, trafienia w linię lub minimalne auty, asy i zabójcze returny, podwójne błędy serwisowe, gry na przewagi, dropszoty, woleje, smecze, niewymuszone błędy i wygrywające uderzenia.