Zainteresowaliśmy się tym tematem, po tym jak minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz powołał nowego pełnomocnika.
Portal niezalezna.pl wystosował zapytanie do kilku wybranych ministerstw w kwestii liczby i funkcji pełnomocników. Oto czego się dowiedzieliśmy.
W Ministerstwie Gospodarki jest dziewięciu pełnomocników. Zajmują się oni m.in. reprezentowaniem ministra przed sądami, wydawaniem decyzji administracyjnych, załatwianiem spraw w imieniu ministra.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych posiada trzech pełnomocników. Oprócz Moniki Sapieżyńskiej zajmującej się monitoringiem kwestii równouprawnienia w służbach mundurowych, jest jeszcze pełnomocnik ds. strategii antykorupcyjnej i ds. kwestii zarządzania w MSW.
Minister Joanna Mucha od początku tego roku wystawiła swoim urzędnikom 58 pełnomocnictw. Niektórzy posiadają po kilka upoważnień. Pełnomocników mianowanych decyzją minister jest ponad dwudziestu: dwunastu dyrektorów departamentów, główna księgowa, dwóch podsekretarzy stanu, sekretarz i 3 radców prawnych.
Ministerstwo Finansów unika dokładnej odpowiedzi na nasze pytanie. Ogólnikowo podaje, że należy rozróżnić upoważnienia administracyjne i pełnomocnictwa regulowane przepisami prawa cywilnego, dodając, iż pełnomocnictwa procesowe na podstawie umów o zastępstwo procesowe w Ministerstwie Finansów posiada 24 radców prawnych.
Pozostałe ministerstwa, do których wysłaliśmy zapytanie, nie raczyły na nie odpowiedzieć. Czy mają coś do ukrycia?
Wiadome jest, że urzędników w naszym rządzie jest na potęgę. W latach 2008–2012 ich grono wzrosło o 20 tys. osób. Kosztowało to Polaków ponad 10 mld zł.
Nawet odpowiedzialny za finanse państwa Jacek Rostowski, który ciągle mówi o konieczności zaciskania pasa, zatrudnił sobie dziewiątego już wiceministra. W ciągu 5 lat swoim urzędnikom na nagrody wypłacił 95 mln zł.