Komunikat ten głosił, że „jednostronne środki powzięte przez jedną czy drugą stronę stoją na przeszkodzie trwałemu pokojowi” na Bliskim Wschodzie. Tymczasem taki sam ton mają często oświadczenia USA krytykujące kolejne decyzje Izraela o rozbudowie osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Według mediów, nie był to jedyny kontrowersyjny fragment wspólnego, polsko-izraelskiego komunikatu, jaki miał być wydany podczas wizyty premiera Netanjahu w Polsce. Znalazł się tam także ustęp stanowiący, że „nigdy nie wolno podważać prawomocności istnienia Izraela oraz bezpieczeństwa jego obywateli, podobnie jak prawa Palestyńczyków do własnego państwa”. Nie było przy tym wzmianki, że przyszła Palestyna ma być państwem zdemilitaryzowanym i uznającym Izrael jako państwo żydowskie. Izraelskie radio wojskowe podało, że treść komunikatu nie była konsultowana z Netanjahu, a jego wycofania zażądał w ostatniej chwili.
Ambasada Izraela w Warszawie nie obsługuje wizyty premiera Netanjahu w Polsce. Jej pracownicy od trzech miesięcy strajkują.