Aby referendum lokalne mogło się odbyć, pod wnioskiem w tej sprawie musi podpisać się 10 proc. uprawnionych do głosowania, czyli w przypadku stolicy ok. 130 tys. osób. Następnie, referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 389 430 osób.
W rozmowie z dziennikarzem TVN Guział stwierdził, że referendum będzie kosztować 3 mln zł, a nie jak twierdzi Gronkiewicz-Waltz - 7 mln zł. W jego opinii, skoro Gronkiewicz-Waltz straszy wysokimi kosztami referendum, powinna oszczędności zacząć od siebie i ratusza. - W dobie kryzysu trzeba oszczędzać na administracji, a tu w Warszawie jest jej największy rozrost. 2 tysiące urzędników przez sześć lat (tyle w stolicy rządzi Gronkiewicz-Waltz – przyp. red.), to wprost niebywałe - stwierdził Guział. I dodał: - Jeśli pani prezydent chce szukać oszczędności, to niech ustąpi. Będzie taniej.