Dwa dni temu pisaliśmy, że do biura rzecznika dyscyplinarnego KRS wpłynęła opinia biegłych ws. nagrania rozmowy z byłym prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, Ryszardem Milewskim i biegli nie stwierdzili żadnych ingerencji w zawartość nagrania. - Nie dopatrzono się żadnych manipulacji - mówił rzecznik dyscyplinarny. Oznacza to, że treść nagrania rozmowy sędziego Milewskiego z rzekomym pracownikiem kancelarii premiera, którą ujawniła "Gazeta Polska Codziennie" jest prawdziwa.
Ryszard Milewski został odwołany przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina po ujawnieniu nagrania rozmowy będącej prowokacją dziennikarską "Codziennej". W jej trakcie wyszło na jaw, że będący wtedy prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku Milewski w rozmowie (przeprowadzonej 6 września) z dziennikarzem podającym się za urzędnika kancelarii Donalda Tuska prosił o instrukcje, czy przyspieszać posiedzenie sądu ws. aresztu Marcina P., prezesa Amber Gold.
Tutaj przypominamy stenogram rozmowy z Ryszardem Milewskim. Warto pamiętać jak sędzia z Gdańska chciał pomoc rządzącym politykom.