Śledztwo ws. smoleńska w rękach Putina
Apel Komisji Współpracy Parlamentarnej UE-Rosja o zwrot Polsce wraku prezydenckiego samolotu Tu-154M nie przyspieszy prowadzonego w Rosji śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział na konferencji prasowej szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow.
Autor: Marek Nowicki
Śledztwo prowadzone przez Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem toczy się pod nadzorem prezydenta Władimira Putina - powiedział Ławrow.
Jeśli wezwania z Brukseli oznaczają chęć wywarcia nacisku w tej sprawie, to "można to zrozumieć", ale nie przyspieszy to toku śledztwa.
Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie po raz kolejny oświadczył, że dopóki Komitet Śledczy nie zakończy śledztwa w sprawie katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, dopóty strona rosyjska nie będzie mogła zwrócić Polsce wraku samolotu. Podkreślił, że tak stanowi prawo Rosji.
"Jest to bardzo poważne śledztwo. Dobiega ono końca, ale jeszcze się nie zakończyło" - powiedział. "Mam nadzieję, że w najbliższym czasie otrzymamy jakieś wiadomości. Nie mogę jednak snuć prognoz" - dodał.
Ławrow przypomniał, że według przepisów obowiązujących w Rosji póki dochodzenie nie jest zakończone, dowody rzeczowe powinny pozostawać w dyspozycji śledczych.
Autor: Marek Nowicki
Źródło: PAP,niezalezna.pl