Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Odszkodowanie dla Romaszewskiego za represje z czasów PRL

240 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania przyznał sąd znanemu opozycjoniście z PRL i b. działaczowi NSZZ "Solidarność" Zbigniewowi Romaszewskiemu. W latach 80. był on przez ponad dwa lata więziony za działalność niepodległościową.

Autor:

240 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania przyznał sąd znanemu opozycjoniście z PRL i b. działaczowi NSZZ "Solidarność" Zbigniewowi Romaszewskiemu. W latach 80. był on przez ponad dwa lata więziony za działalność niepodległościową.

Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał 73-letniemu Romaszewskiemu od Skarbu Państwa 192 tys. zł zadośćuczynienia i 48 tys. zł odszkodowania. Uzasadnił to znacznym stopniem krzywdy, wyrządzonej mu w wyniku wyroku 4,5 lat więzienia, wydanego w 1983 r. przez sąd wojskowy za zorganizowanie podziemnego Radia "Solidarność".

Romaszewski został w sierpniu 1982 r. aresztowany; był sądzony w procesie twórców Radia „Solidarność". Został skazany w lutym 1983 r.; wyszedł na mocy amnestii w sierpniu 1984 r.; uniewinniono go w 1991 r. Zeznał, że był w więzieniu szantażowany przez władze, które uzależniały amnestię dla wszystkich ówczesnych więźniów politycznych od emigracji lub rezygnacji z działalności przez kilku czołowych opozycjonistów.

W więzieniu nasiliły się jego dolegliwości zdrowotne, m.in. pogorszył się wzrok (musiał czytać przy żarówce o mocy 40 W).Miał trudności w widzeniach z rodziną (żona też była aresztowana). Po zwolnieniu z więzienia nie pozwolono mu wrócić do pracy w PAN; podjął gorzej płatną pracę w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nie dostał też paszportu na wyjazd na stypendium do laboratorium laserowego w USA, co - jak powiedział - było dla niego "gigantyczną szansą na powrót do zawodu". "Od tego czasu podjąłem działalność polityczną, działałem w obronie represjonowanych w podziemnej +S+; byliśmy obiektem działań SB" - oświadczył Romaszewski.

Pełnomocnik Romaszewskiego mec. Antoni Łepkowski powiedział sądowi, że jest on "ikoną walki o prawa człowieka" jako twórca biura interwencji KSS KOR i NSZZ "Solidarność". "Wsłuchiwaliśmy się wszyscy w Radio +Solidarność+, które krzepiło nas w stanie wojennym" - dodał adwokat.

Sąd uznał, że Romaszewskiemu z powodu doznanych krzywd należy się wyższe zadośćuczynienie niż zwykle przyznawane w takich sprawach. Sąd za każdy miesiąc więzienia przyznał mu 8 tys. zł, choć z reguły jest to od 3 do 5 tys. Jako powody sędzia Ewa Jethon wymieniała, oprócz rozłąki z rodziną, także silną "presję psychiczną ze strony władz ws. amnestii".

Uzasadniając przyznane odszkodowanie, sędzia powiedziała, że składa się na nią wyliczona przez sąd na podstawie średniej krajowej kwota, jaką Romaszewski mógłby zaoszczędzić, gdyby go nie uwięziono. Sąd uznał, że powinno to być 2 tys. zł za każdy miesiąc więzienia. Sąd podkreślił, że uniemożliwiono mu zarówno powrót do PAN, jak i wyjazd na stypendium do USA.

Romaszewski w 1976 r. uczestniczył w organizowanej przez Komitet Obrony Robotników akcji pomocy represjonowanym. Od 1977 r. był członkiem KSS KOR; z żoną Zofią prowadził biuro interwencyjne, rejestrujące przypadki łamania praw człowieka i niosące pomoc ofiarom bezprawia. W stanie wojennym był poszukiwany przez SB. Współorganizator podziemnego Radia "Solidarność". Aresztowany w sierpniu 1982 r.


Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane