- Polska wieś to z jednej strony ogromne dziedzictwo kultury, pracowitości, związanie z ziemią, a z drugiej strony ogromne możliwości. Polskie rolnictwo, dobrze prowadzone mogłoby wyżywić dwukrotnie więcej ludzi niż mieszka w naszym kraju – tłumaczył Jarosław Kaczyński.
W trakcie debaty prezes PiS zwrócił także na największe problemy polskiej wsi i rolników.
- Przeciętny dochód gospodarstwa rodzinnego to jest niewiele więcej niż połowa dochodu w mieście. To wielkie wyzwanie społeczne, związane z tym, czego społeczeństwo, szczególnie wsi, ma prawo oczekiwać: sprawiedliwości. Sprawiedliwość łączy się z równością, równością podziału. To wyzwanie pozostaje aktualne. W dalszym ciągu nie doprowadziliśmy, żeby poziom życia na wsi i w mieście się zrównał albo chociaż prawie się zrównał – stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Również kandydat PiS na premiera rządu technicznego, prof. Piotr Gliński, jest zdania, że państwo polskie nie jest dobrym gospodarzem dla polskiej wsi i trzeba się temu przeciwstawić.
Jak podkreślił, badania socjologiczne wskazują, że w Polsce istnieje problem barier awansu edukacyjnego, kulturowego czy ekonomicznego. "Polska wieś jest wciąż tym obszarem, który jest z tego punktu widzenia niesprawiedliwie traktowany. W ciągu dwudziestu kilku lat po obaleniu komunizmu nie dokonaliśmy przemiany na miarę naszych potrzeb i oczekiwań. Mamy problemy z bardzo dużym zróżnicowaniem cywilizacyjnym w kraju, nie tylko pomiędzy obszarami miejskimi i wiejskimi, ale także w ramach obszarów wiejskich" - powiedział.


