Przypomnijmy, że bandycki atak policjanta z Marszu w ubiegłym roku nie zostanie ukarany. Jego sprawca "wykonywał czynności związane z zabezpieczeniem manifestacji, których przebieg cechował się bardzo dużą agresją ze strony uczestniczących w nich osób - twierdzi prokurator, usprawiedliwiając kopanie przez policjanta bezbronnego człowieka. O skandalicznej decyzji pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.
- Dotychczas sprawował się poprawnie, a nawet złożył wyjaśnienia - dodaje prokuratura, która prowadzi sprawę, wystawiając laurkę policyjnemu sadyście. Co ciekawe, śledczy ogłosili, że będą wnioskować do sądu o umorzenie sprawy Karola C. (na zdjęciu poniżej) krótko przed niedzielnym Marszem Niepodległości.

Czy osoby w zielonych kominiarkach, w koszulkach z napisem policja również mają wzorowy przebieg służby? Na pewno nie muszą obawiać się kary. Rzecznik komendanta głównego policji już w rozmaitych telewizjach odrzuca wszelkie zarzuty pod ich adresem.
Stanowisko prokuratury chyba znamy. Wzór pism procesowych już mają. - „Oskarżony działał w napięciu i silnym zdenerwowaniu” - pisali przecież w sprawie Karola C., który bestialsko zaatakował Daniela 11 listopada ub. roku.



