- Jeżeli nawet była tego rodzaju prowokacja, to po prostu część osób zaczęła łamać prawo, a część osób wzięła udział w starciu i to było ewidentne łamanie prawa. Co należy potępić – mówi poseł.
- W pewnym momencie było bardzo gorąco. Po pierwszych awanturach zatrzymano marsz, odcięto jego czoło, czyli tych ludzi, którzy byli w komitecie honorowym - grupę rekonstrukcyjną - od całej reszty. Policja nawoływała do rozejścia się, a nie było po prostu gdzie się rozchodzić, bo praktycznie wszystkich tarasowała policja - powiedział Przemysław Wipler.
- W pewnym momencie organizatorzy zachęcali ludzi do tego, żeby zachowywać spokój, i krótko mówiąc, obniżyć temperaturę - relacjonuje poseł PiS.


