- Cała ulica Marszałkowska jest zajęta przez sektor "Gazety Polskiej". Od pomnika Romana Dmowskiego idziemy pod pomnik Józefa Piłsudskiego - powiedział Sakiewicz.
- Główny trzon Marszu Niepodległości był zatrzymany w wyniku jakiś zamieszek między policją a jakimiś radykalnymi grupami. Nie do końca wiadomo kto je sprowokował. Wielu uczestników mówi, że to policja pierwsza zaczęła zagradzać im drogę. "Trudno to przesądzić" - relacjonował.

